Wygrywamy na wyjeździe
Wczorajsze spotkanie z Wenecją Pułtusk rozpoczęło się dla nas idealnie: już w 1 minucie prowadzenie dał nam Grzegorz Haraburda, po 2 minutach prowadziliśmy wyżej po golu Mateusza Łabieńca. Jak mawiał klasyk 2-0 to niebezpieczny wynik – w 6 minucie gospodarze zdobyli pierwszą bramkę, a w 15 minucie po samobójczym trafieniu Matheusa Nery Santosa był remis 2-2 i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.
Po zmianie stron, w 26 minucie po raz pierwszy w tym sezonie przegrywaliśmy spotkanie ale odpowiedź naszej drużyny była natychmiastowa: minutę później wyrównał Jacek Dzienis. Od tego momentu doszliśmy do głosu czego efektem były dwie bramki w 30 i 31 minucie, których autorami byli pechowiec z 1 połowy Nery oraz z drugim trafieniem Haraburda. W spotkaniu znakomicie się spisywał nasz bramkarz Yurii Kozachenko, który kapitalnie interweniował w kilku sytuacjach i wygraliśmy 5-3.
Ostatecznie przywieźliśmy do Białegostoku pierwsze wyjazdowe 3 punkty ale ten mecz pokazał, że spacerków nie będzie. Kolejny mecz już w sobotę na hali „Mechaniaka”.
