Mistrz Polski poza zasięgiem

Wieczór będzie smutny, Piast Gliwice Futsal zbyt mocny i to nie jest przypadek, że od lat jest w czołówce Polskiego futsalu. Drużynie z Gliwic życzymy powodzenia w Champions League, a my pracujemy dalej aby w kolejnych meczach nawiązać walkę z przeciwnikami.

Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz i tak też było. Poprzedni mecz z powodu urazu opuścił Oleksandr Kolesnykov, a dzisiaj z tego samego powodu nie zagrali Yurii Kozachenko i Andžejs Mickēvičs ale wrócił „Saszka”. Goście dosyć szybko objęli prowadzenie bo już 3 minucie po rozegraniu rzutu z autu ale na kolejne bramki trzeba było czekać do końcówki pierwszej gry. Gole rywali w 17, 19 i 20 minucie ustawiły wynik pierwszej części gry na 0-4. Po zmianie stron jeszcze bardziej było widać doświadczenie i jakoś w drużynie Mistrza Polski i podobnie większość padła w końcówce. Wynik mógłby być dużo wyższy ale wiele sytuacji wybronił dzisiaj Kamil Dobreńko.

Dwa mecze pokazały jak trudne jest zderzenie z ekstraklasową rzeczywistością. Teraz trzeba szybko wyciągnąć wnioski bo w kolejny weekend czeka wyjazd do Katowic, a kolejny mecz w Białymstoku rozegramy w środę 16 września.

Skład: K. Dobreńko, S. Malawko – W. Kalinowski, K. Surmiak, O. Ambrożej, M. Łabieniec, C. Neme, P. Skiepko (k), G. Makal, A. Piļipčuks, O. Kolesnykov, Papagaio

🟨 Piotr Skiepko