We-Met lepszy o jedną bramkę

Trzeba jak najszybciej wziąć się w garść bo już zbyt dużo punktów zostało straconych, a już za tydzień kolejny ciężki wyjazdowy mecz w Poznaniu.

Na dzisiejszy mecz wyszliśmy z zamiarem kompletu punktów i od pierwszego gwizdka drużyna rozgrywała najlepsze minuty w tym sezonie aż nastała 18 minuta spotkanie gdzie praktycznie po raz kolejny sami strzelamy sobie bramkę po błędzie w rozegraniu, a na 10 sekund przed końcem po raz kolejny błąd w rozegraniu i po kontrze We-Met strzela na 0-2.

Na drugą połowę wychodzimy z dużą checią na odrobienie strat i ta sztuka się udaje. W 25 minucie gola kontaktowego zdobył Andžejs Mickēvičs, a 4 minuty później ten sam zawodnik dał nam remis. I wtedy zamiast pójść za ciosem i powalczyć o gola dającego prowadzenie w 32 i 33 minucie tracimy gole i to rywale z Kaszub wychodzą ponownie na dwubramkowe prowadzenie. Ostatnie 7 minut to gra z wycofanym bramkarzem, która dała nam tylko jednego gola, którego zdobył Kamil Surmiak. Były też okazje do remisu ale ostatecznie to We-Met zdobywa pełną pulę.

Drugi mecz z rzędu przegrywamy więc jedną bramką. Przez większość meczu nasza drużyna rozgrywała dobre zawody ale łatwość tracenia bramek przy własnych prostych błędach dała o sobie znać. Trzeba jak najszybciej wziąć się w garść bo już zbyt dużo punktów zostało straconych, a już za tydzień kolejny ciężki wyjazdowy mecz w Poznaniu.

Skład: Y. Kozachenko, S. Malawko, K. Dobreńko – W. Kalinowski, K. Surmiak, O. Ambrożej, M. Łabieniec, A. Mickēvičs, C. Neme, P. Skiepko (k), G. Makal, O. Kolesnykov, Papagaio

Bramki: Andžejs Mickēvičs x2, Kamil Surmiak
Asysty: Kamil Surmiak, Papagaio, Mateusz Łabieniec
Żółte kartki: Oleksandr Kolesnykov, Mateusz Łabieniec x2, Cristian Neme