Remisujemy z Futsalem Szczecin
Gdy ma się wszystkie argumenty po swojej stronie to takich meczów jak wczoraj nie wygrywa się „w głowach”. Przyjechała do nas wczoraj drużyna bardzo mocno zdeterminowana w walce o utrzymanie i walczyła o każdy centymetr parkietu.
Wynik bezbramkowy utrzymywał się przez pierwszych 10 minut meczu, chociaż w tej części meczu bardzo mocno atakowali zawodnicy Futsalu Szczecin ale znakomicie spisywał się w bramce Yurii Kozachenko. Wtedy faulowany w polu karnym był Dzianis Samsonov, a rzut karny pewnie wykorzystał Mateusz Łabieniec. Jednobramkowe prowadzenie utrzymywało się do 18 minuty kiedy goście przeprowadzili koronkową akcje i doprowadzili do remisu.
Początek drugiej połowy był niemal identyczny, znów 10 minut bez bramek i niemoc strzelecką po podaniu Oleksandra Koleskykova przełamał Dzianis Samsonov w 31 minucie. Dwie minuty później po ładnej kontrze prowadzenie podwyższył Piotr Skiepko, a asystę zaliczył Grzegorz Makal. Gdy wydawało się, że jest już wszystko pod kontrolą Szczecinianie bardzo szybko zdobyli bramkę kontaktową. Kto oglądał nasz mecz z Team Lębork miał następnie „Deja Vu”: rywale w końcówce meczu wycofują bramkarza i zdobywają bramkę na remis na 5 sekund przed końcową syreną.
W tym spotkaniu wróciły demony z poprzedniej rundy. Po serii bardzo dobrych meczów rozegraliśmy mecz bardzo słabe spotkanie. Jeśli jeszcze przed meczem mieliśmy iluzoryczne szanse, że Wiara Lecha Poznań w ostatnich dwóch meczach straci punkty z drużynami walczącymi o utrzymanie, tak drużyna ze Szczecina nam te nadzieje wybiła z głowy. Przed nami jeszcze dwa wyjazdowe mecze i trzeba w nich się postarać o jak najlepsze wyniki.
Strzelcy:
